Opublikowano Dodaj komentarz

Jak zostać optykiem?

Jak zostać optykiem?

Prowadzenie własnego zakładu optycznego czy też pracowanie w zawodzie optyka wiąże się z wieloma korzyściami. Tym bardziej, że z różnego typu wadami wzorku boryka się coraz więcej osób i stały się one niemalże plagą XXI wieku. Z całą pewnością klientów więc nie zabraknie. Postęp technologiczny przyniósł ze sobą wiele dobrego, ale niestety także złego, gdyż wiele urządzeń ma negatywny wpływ na nasz narząd wzroku i pogarsza widzenie. Rynek optyczny rośnie zatem w siłę, gdyż okularów potrzebują nie tylko seniorzy, ale także młode osoby, w tym dzieci. Pojawia się zatem pytanie, jak zostać optykiem?

Zostać optykiem można na wiele sposobów i to na różnych stopniach kształcenia. Czasami wystarczy ukończyć technikum o odpowiednim profilu, po czym uzyskać tytuł zawodowy czy też dyplom mistrza w zawodzie optyk okularowy. Innym sposobem jest ukończenie szkoły policealnej oraz dyplomu technika optyka. Najlepszym rozwiązaniem będzie jednak udanie się na studia, gdyż dzięki wykształceniu wyższemu ma się większą szanse na zdobycie upragnionego stanowiska i pozyskanie szerokiego grona klientów. W tym celu warto wybrać się na studia na kierunku optyka czy też optometrii. Jeśli chodzi o optykę, to do wyboru jest optyka okularowa lub specjalność inżynieria optyczna. Praca w zawodzie optyka jest ściśle związana z matematyką, fizyka i biologią. Konieczne jest bycie dokładnym i posiadanie zdolności manualnych. Nie obejdzie się także bez kompetencji społecznych i zmysłu estetycznego.

Co z zarobkami? Piastowanie stanowiska optyka w salonie optycznym wiąże się z otrzymaniem średniego wynagrodzenia w wysokości  od dwóch i pół do trzech tysięcy złotych. Jeśli optyk prowadzi własną działalność, to oczywiście może liczyć na jeszcze większe zarobki. Trzeba jednak wówczas pamiętać o tym, że otwarcie własnego salonu optycznego wiąże się z niemałymi wydatkami. Założenie i wyposażenie salonu w profesjonalny sprzęt to inwestycja z rzędu kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych.

Opublikowano Dodaj komentarz

Czekolada jako lekarstwo?

Czekolada jako lekarstwo?

Czasami zdarza się, że dopada nas zły nastrój. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu nikt nie jest ze skały i bywają sytuacje, które nas przerastają i powodują znaczny spadek formy psychicznej. Jeśli zdarza się to sporadycznie, to warto wiedzieć, w jaki sposób można sobie poprawić humor. Jest to nie tylko sposób skuteczny, ale bardzo smaczny. Mianowicie na poprawę nastroju, ale nie tylko doskonała jest czekolada deserowa.

Dobroczynna moc czekolady

Nie od dzisiaj wiadomo, że czekolada deserowa poprawia nastój. I chodzi tutaj nie tylko o łasuchów, którzy kochają słodkości, ale o właściwości czekolady, której zjedzenie podnosi poziom serotoniny i endorfin. To tak zwany hormon szczęścia, który pozytywnie wpływa na psychiczną formę człowieka. Okazuje się, że czekolada deserowa wpływa nie tylko na na psychikę ludzką, ale również na funkcjonowanie całego organizmu. Warto najpierw zapoznać się ze składem czekolady. Znajdziemy w niej między innymi kofeinę i teobrominę czy magnez.

Na co pomoże czekolada deserowa?

Czekolada deserowa, spożywana oczywiście w racjonalnych ilościach, pobudza organizm, podnosi ciśnienie krwi, wzmacnia koncentrację. Zawarty w niej magnez doskonale wpływa na prawidłowe funkcjonowanie mięśni, zapobiega skurczom i również poprawia naszą pamięć.

Czekolada czekoladzie nierówna

Wiadomo, że w sklepach nie brakuje różnych odmian czekolady. Mowa o ciemnej, białej, nadziewanej w formie batoników, cukierków czy kremów. Jednak dla naszego zdrowia najlepsza jest właśnie zwykła czekolada deserowa. Dostępna w każdym sklepie, w formie tradycyjnych tabliczek powinna znaleźć się w każdym domu – oczywiście, jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych do jej spożywania, takich jak chociażby alergia na któryś z jej składników. Pamiętajmy też, że mówiąc o terapii czekoladą, mamy na myśli kilka kostek, a nie tabliczek dziennie. Bowiem mimo wielu dobroczynnych właściwości, czekolada deserowa posiada również kalorie, które spożywane w nadmiarze mogą prowadzić do problemów ze zbędnymi kilogramami.

Opublikowano Dodaj komentarz

Najlepsze ćwiczenia przy nadciśnieniu

Najlepsze ćwiczenia przy nadciśnieniu

Sport to zdrowie – nie trzeba chyba do tego nikogo przekonywać. Nie każdy jednak sport jest dla każdego – a to kolejna zasada, o której warto pamiętać. Dlatego każdy wybór aktywności fizycznej, powinniśmy najpierw skonsultować z lekarzem – to, jaki sport i z jaką intensywnością możemy uprawiać, zależy od wielu czynników, między innymi od tego, jak aktywni fizycznie byliśmy przez całe życie.

Co warto wiedzieć o nadciśnieniu?

Nadciśnienie to podwyższone ciśnienie tętnicze, które wykracza poza normę. Co ciekawe, nadciśnienie tętnicze należy do grupy chorób cywilizacyjnych, co oznacza, że nasi przodkowie na nie nie cierpieli. Nadciśnienie tętnicze ma związek z takimi chorobami jak: zawały, czy udar mózgu.

Jaki sport wybrać?

Trening przy nadciśnieniu powinien być treningiem, który odbywa się w tzw. komforcie oddechowym. Co oznacza, że wszelkie sporty, które zmuszają organizm do wysiłku beztlenowego, są od razu wykluczone z grupy tych, które osoba cierpiąca na nadciśnienie może uprawiać.

Najlepszy trening przy nadciśnieniu to ćwiczenia aerobowe, czyli dotleniające organizm. Wykonujemy je w jednostajnym tempie: marsze, jazda na rowerze, rolkach, jogging, joga, pływanie, czy taniec. Polecane są także ćwiczenia wytrzymałościowe – ale tylko takie, które nie wymagają używania żadnych dodatkowych przyrządów.

Czy trening pomaga w walce z nadciśnieniem?

Jak pokazują badania, trening przy nadciśnieniu jest bardzo wskazany. Dobrze dobrane ćwiczenia wzmacniają serce, poprawiają wydolność układu oddechowego oraz sercowo-naczyniowego, a także pomagają pozbyć się nadwagi, która jest dużym problemem dla osób chorych na nadciśnienie.

W dodatku sport poprawia samopoczucie, przez tzw. hormony szczęścia, redukuje stres, pomaga się odprężyć, zwalczając tym samym bodźce, które mają wpływ zwiększanie się ciśnienia we krwi.

Oczywiście ćwiczenia wykonane raz na dwa tygodnie, nie przyniosą żadnych rezultatów, ważna jest systematyczność, ale także rozwaga – zbyt częste ćwiczenia, niepozwalające na regenerację i odpoczynek, nie są tak samo wskazane, jak całkowity ich brak.